Czy miejsce wyprodukowania opony może mieć wpływ na jej jakość?
Okazuje się, iż w niektórych przypadkach tak. Jest to związane niestety, a nawet wliczone w ryzyko wypuszczania jakiegokolwiek produktu na rynek- nie tylko w przypadku produkcji opon. Tak się to już dzieje na tym świecie, iż każdy przedsiębiorca stara się robić wszystko, by w jak najmniej kosztowny sposób wyprodukować daną partię materiału, a sprzedać ją w miarę możliwości po jak najwyższych cenach. W związku z czym często przenosi się produkcję z kraju macierzystego, do takiego, w którym można znaleźć tanią siłę roboczą. Poszukiwanie tańszych pracowników uzasadnione jest z ekonomicznego punktu widzenia. Jednak czasami w takich przypadkach okazuje się, iż tańsza siła robocza idzie w parze z tańszymi materiałami, co w sumie może skutkować powstaniem produktów tańszych, lecz o gorszej jakości.
Proces produkcji opon jest praktycznie w pełni zautomatyzowany. Mimo tego do nadzorowania pracy „robotów” nadal potrzebny jest człowiek. Dzięki powszechnej automatyzacji produkcji nie da się jednak wyeliminować błędów związanych z procesem tworzenia opon. Czasem powstałe wady są wynikiem miejsca, w którym powstawało ogumienie, innymi razem natomiast człowiek lub maszyna. Pewnej ilości błędów po prostu nie da się uniknąć. Są one po prostu wpisane w produkcję.
Czasami zdarza się, iż sieci tej samej firmy, ale zlokalizowane w różnych miastach na świecie, wypuszczając na rynek ten sam produkt (o tych samych parametrach technicznych) faktycznie wypuszcza dwa odmienne jego wersje. Zależeć to może między innymi od specyfiki danego miejsca produkcji oraz od personelu, który jest w nim zatrudniony. Nie każdy bowiem pracownik będzie wykonywał swoją pracę tak samo jak ktoś zatrudniony na tym samym stanowisku, ale w zupełnie innym kraju. Jest to po prostu niewykonalne. Stąd też biorą się różnice w produktach finalnych, niby o tych samych parametrach, a jednak znacznie różniących się między sobą pod względem na przykład wytrzymałości. Takie różnice nie stanowią błędów same w sobie. Powinny być (a niektórych kręgach już nawet są) postrzegane jako elementy odróżniające filie tego samego producenta czy marki między sobą. Stają się raczej indywidualną wizytówką każdego oddziału firmy- o ile oczywiście te różnice nie prowadzą do różnego rodzaju braków jakościowych produkowanych wyrobów.